19.11.2017.
 
Naturalne środki przeciwbólowe PDF Drukuj Email
Redaktor: Jolanta Miklar   
16.04.2013.
   Ból spełnia ważną rolę w naszym życiu i w zachowaniu zdrowia. Ma funkcję ostrzegawczo-ochronną. Informuje o powstającej chorobie albo też uczy unikać sytuacji, jakich może być następstwem. Nie znaczy to wcale, że kiedy nas dopadnie mamy nic nie robić, tylko dzielnie go znosić. Naturalnie szukamy sposobów i środków, by skutecznie pozbyć się tej dolegliwości, czasem tak silnej, że utrudnia normalne funkcjonowanie. Najczęściej wtedy sięgamy po tabletki przeciwbólowe dostępne nie tylko w aptekach, także w sklepach, nawet na stacjach benzynowych. Wydaje się nam, że skoro są bez recepty, muszą być bezpieczne i można je łykać bez umiaru. Zwłaszcza że koncerny farmaceutyczne nie szczędzą sił, żeby reklamami przekonać nas do „cudownych” środków uśmierzających każdy ból. Nic bardziej mylnego! Stosowanie każdego leku wiąże się z ryzykiem wystąpienia działań niepożądanych, skutków ubocznych. Środki przeciwbólowe nie są żadnym wyjątkiem.
                                         Do wyboru, do koloru
    Na rynku istnieją dziś setki różnych specyfików przeciwbólowych. Ogólnie dzielimy je na dwie grupy: Pierwsza to narkotyczne leki przeciwbólowe wywodzące się z morfiny. Ponieważ większość z nich jest wytwarzana z opium uzyskanego z soku makówek, zwane są też opiatami. Mają bardzo silne właściwości uśmierzające w wyniku bezpośredniego działania na centralny układ nerwowy (mózg, rdzeń kręgowy). Stosowane są w terapii silnych, przewlekłych bólów np. typu nowotworowego. Charakteryzują się jednak znaczną toksycznością. Szczególnie niekorzystnie wpływają na układ pokarmowy i oddechowy. Dostępne są wyłącznie na receptę. Druga grupa to nienarkotyczne leki przeciwbólowe. (…)
Zmieniony ( 03.07.2013. )
Czytaj
 
Floroterapia - Kwiat forsycji PDF Drukuj Email
Redaktor: dr Henryk Różański   
16.04.2013.
    Rodzaj forsycja – Forsythia należy do rodziny oliwkowatych – Oleaceae i liczy 7 gatunków, pochodzących ze wschodniej Azji (Chiny, Japonia, Korea) oraz południowej Europy (Albania). Nazwa rodzajowa została nadana na cześć szkockiego botanika William’a Forsyth’a (1737–1804). Forsycje to krzewy szeroko uprawiane w Europie, Azji i Ameryce Północnej do celów ozdobnych. Są również cennymi roślinami leczniczymi o dużej zawartości flawonoidów, lignanów i saponin. W fitoterapii wykorzystywane są kwiaty i owoce forsycji – Flos et Fructus Forsythiae. 
     Do najczęściej uprawianych gatunków w Europie należą: forsycja zwisła - Forsythia suspensa (Thunberg) Vahl, forsycja zielona – Forsythia viridissima Lindley i mieszaniec (hybryda) – forsycja pośrednia – Forsythia intermedia, Najbardziej oryginalnymi, ozdobnymi organami forsycji są kwiaty pojawiające się w kwietniu i maju, przed rozwinięciem liści, podobnie jak u oczaru czy śliwy tarniny. Kwiaty są duże, żółte, obupłciowe, gęsto ustawione wzdłuż pędów, pojedyncze lub zebrane w pęczki po 2-6. Owocem jest dwukomorowa pękająca torebka o powierzchni brodawkowatej. Kwiaty powinny być zbierane po rozwinięciu lub na wpół otwarte, suszone w ciemności, w temperaturze pokojowej, w przewiewnym miejscu. Owoce zbierane są późnym latem, zanim otworzą klapy.
     Kwiaty zawierają około 1% rutyny, co jest wyjątkową sytuacją w świecie ziół. Ponadto mają dużą zawartość kwercetyny, antocyjanów (np. galaktozyd cyjanidyny, glukozyd cyjanidyny, rutynozyd cyjanidyny), saponin trójterpenowych, fenolokwasów (kwas chinowy, kawowy, p-kumarowy), lignanów (pinorezinol) i alkoholi fenolowych (koniferylowy). (…) Wodno-alkoholowe wyciągi z kwiatów forsycji obniżają poziom glukozy we krwi, wzmagają diurezę, działają uspokajająco, rozkurczowo, przeciwzapalnie i przeciwalergicznie. Stabilizują strukturę włókien kolagenowych i elastynowych oraz komórek tucznych (mastocytów, labrocytów). Zastosowane w kosmetykach opóźniają procesy starzenia.
Zmieniony ( 03.07.2013. )
Czytaj
 
Prawda o dietach cud PDF Drukuj Email
Redaktor: lek.med. Tomasz Nocuń   
16.04.2013.
     Książka „Jedz zgodnie ze swoją grupą krwi” dra Petera J. D’Adamo i C. Whitney to jedna z najbardziej absurdalnych i wręcz przerażających książek dostępnych obecnie na rynku. Zawiera nonsensowne z punktu widzenia nauki dane starannie splecione w kompleksową teorię, która dla niewtajemniczonych wydaje się przekonująca. Opierając się na „badaniach” swoich i ojca oraz obserwacji pacjentów, D’Adamo wysunął hipotezę, że grupa krwi określa rodzaj pożywienia, jaki dany człowiek powinien jeść, a którego musi unikać. Przeglądając materiały, jakie stanowią na pierwszy rzut oka imponująca listę odniesień do literatury, nie znajdziemy żadnych danych potwierdzających zależność pomiędzy sposobem odżywiania się i grupą krwi. Wiadomość, że ten sam gen determinuje grupę krwi i właściwości układu pokarmowego jest wyssana z palca. Autor mógł równie dobrze połączyć odżywianie z kolorem oczu….Ta oburzająca teoria jest jednym wielkim nonsensem. Gdyby było w tym choć trochę prawdy, można byłoby wysunąć hipotezę, iż gatunek ludzki wyginął wieki temu. 
       Tak napisał Fredrick J. Stare, doktor medycyny, założyciel i były dyrektor Wydziału Odżywiania przy Harvard School of Public Heath.
        Nie ma żadnych dowodów naukowych na to, że osoby z daną grupą krwi powinny lub nie powinny jeść mięsa. Ludzie ze wszystkimi grupami krwi egzystują znakomicie na diecie roślinnej. Można się o tym przekonać na spotkaniu wegetarian, prosząc o podniesienie rąk ludzi z poszczególnymi grupami krwi. Teoria odżywiania się zgodnie z grupą krwi jest dobrym pomysłem na sprzedaż książki, ale nie jest oparta na wiarygodnych badaniach. Osobiście mam grupę krwi 0 i znakomicie egzystuję na diecie wegańskiej.(…) 
Zmieniony ( 03.07.2013. )
Czytaj
 
Relacje uzdrowionych PDF Drukuj Email
Redaktor: Tadeusz Halik   
16.04.2013.
   10 lat temu na obu podudziach zaczęły mi się tworzyć opuchlizny, potem sączące się rany żylakowe, zsiniała skóra, palce zaczęły czernieć. Miałem wtedy prawie 40 lat. Zdiagnozowano u mnie zespół antyfosfolipidowy po przebytej zakrzepicy żył głębokich nóg. Cierpiałem ogromny ból trudny do zniesienia. Zajmujący się mną lekarze stosowali różne leki zewnętrzne i wewnętrzne, w tym na rozrzedzenie krwi. Po pewnym czasie przekonałem się, że nie będzie łatwo, a leczeniem zewnętrznym, okładami na skórę nie da się tego wyleczyć. Doświadczeni lekarze, profesorowie, zastosowali chyba wszystkie możliwe leki, włącznie z tymi najnowszej generacji, które też nie pomagały. Przyznaję przy tym, że byłem przez lekarzy traktowany z wyjątkowym zainteresowaniem. Może dlatego, że wśród pacjentów przeważnie w starszym wieku, byłem najmłodszy. Jednak wszyscy po użyciu dostępnych środków leczniczych dochodzili do wniosku, że w moim stanie medycyna już nie ma sposobu i nie mogą mi pomóc. Jednocześnie zachęcali, żebym próbował wszystkich dostępnych metod. 
     Dziesięć razy leżałem w krakowskiej Klinice przy ul. Skawińskiej. Zajmowali się mną i próbowali pomóc najrozmaitsi lekarze, profesorowie różnych specjalności. Przy pomocy znajomego lekarza szukałem także ratunku w klinice w Niemczech. Niezależnie od tego, kilka lat jeździłem po całej Polsce do różnych polecanych zielarzy, nawet znachorów. Po wielu próbach okazało się, że leki syntetyczne, ziołowe, wszystkie metody włącznie z przystawianiem pijawek, skutkowały tylko w niewielkim stopniu. 
Zmieniony ( 03.07.2013. )
Czytaj
 
Zadziwiająca roślina: łuskiewnik (1) PDF Drukuj Email
Redaktor: dr Henryk Różański   
16.04.2013.
    Łuskiewnik różowy - Lathraea squamaria L. jest rośliną pasożytniczą o wyjątkowych, nie całkiem poznanych właściwościach leczniczych. Należy do rodziny trędownikowatych (Scrophulariaceae), choć zalicza się go do zarazowatych (Orobanchaceae). Jest obiektem moich obserwacji i badań naukowych od 1989 r., a wciąż kryje w sobie wiele tajemnic. 
      Pasożytuje na drzewach i krzewach, prowadzi głównie podziemny tryb życia, zapuszcza ssawki do korzeni swoich żywicieli. Najbardziej lubi zasiedlać korzenie czeremchy, olchy, bzu czarnego, wierzby, topoli i tarniny. W górach, w lasach mieszanych i iglastych pasożytuje na bukach, świerkach i jodłach, jednak gdy trafi na bez czarny, czeremchę czy wierzbę, chętnie zapuszcza ssawki w ich korzenie. Jeden osobnik potrafi pasożytować na dwóch, trzech różnych drzewach lub krzewach różnego gatunku. Gdy główny żywiciel choruje lub zamiera ze starości, łuskiewnik kieruje korzenie ssawkowe w kierunku zdrowych żywicieli.
                                  Podziemne życie
      Od kwietnia do maja na powierzchnię ziemi przebija się pęd kwiatostanowy nadziemny do 20 cm wysokości, różowy lub brunatnawy, mięsisty. Liście białawo-różowe lub ciemno różowe, łuskokształtne, owłosione, całobrzegie, lekko faliste. Kwiaty na owłosionych szypułkach. Kielich po zewnętrznej stronie owłosiony gruczołowato. Korona kwiatowa malinowa, rurkowata, dwuwargowa, górna warga niepodzielona, dolna 3-łatkowa. Duża liczba kwiatów na esowato wygiętej łodydze stwarza wrażenie jednostronnego grona. Pędy nadziemne podtrzymuje przez 1-2 tygodni, na czas zapylenia i zrzucenia nasion. W razie przedłużającej się zimy lub powodzi zakwita… pod ziemią. (…)

Zmieniony ( 03.07.2013. )
Czytaj
 
««  start « poprz. 1 2 nast.  » koniec »»

Pozycje :: 1 - 9 z 14
Pierwsze strony
Reklama
Advertisement
Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk