20.02.2020.
 
Jaka żywnośc służy zdrowiu PDF Drukuj Email
Redaktor: Jolanta Miklar   
06.07.2011.
   Czy w rzeczywistości czy jest aż tak wiele chorób? Nie! Choroba jest tylko jedna. To naturalna próba organizmu wydalenia toksycznych związków z krwi. Wszystkie choroby według dr Johna Tildena (1851-1940) nie są niczym innym, jak tylko toksemicznym kryzysem. Typowym przykładem takich kryzysów są choroby wieku dziecięcego takie, jak ospa, odra, różyczka, świnka, koklusz itp.   Przypatrzmy się ich objawom. Może być: biegunka, wymioty, wysypka, katar, pocenie się, płacz. Wszystko to są toksyczne wydzieliny, jakich organizm chce się pozbyć, bo w nich znajdują się substancje trujące nasz organizm (…)
   A skąd toksyny w żywności? Żeby lepiej zobrazować ten problem, podzielmy naszą żywność na dwie grupy: żywność pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. W pierwszej - jednym ze źródeł toksyn jest zatruta gleba.     Nawozy sztuczne powodują m.in. choroby tarczycy. Poza tym wyjaławiają glebę i osłabiają rośliny, które z tego powodu „przegrywają” z chwastami. Z kolei, na nadmiernie rozrastające się chwasty stosuje się herbicydy.(…) Nie służy naszemu zdrowiu obróbka roślin po zbiorze, czyli technologia przetwórstwa: dodawanie sztucznych konserwantów, barwników, wzmacniaczy smaku, także utrwalanie promieniami np. ziół, cebuli, czosnku. Celem takiego „polepszania” nie jest bynajmniej podniesienie wartości produktów rolnych. W powszechnej produkcji żywności, tej nieekologicznej, obowiązuje prawo ekonomii: szybko, dużo i tanim kosztem. Nie patrzy się na skutki, że tak wytworzona żywność jest małowartościowa w wyniku czego organizm nie otrzymuje wystarczającej ilości niezbędnych składników - witamin mikroelementów, enzymów itp. (…)
    Drugą kategorię stanowi żywność pochodzenia zwierzęcego. Zacznijmy od pasz dla zwierząt hodowlanych i drobiu. W Polsce mamy do dyspozycji już tylko mieszanki na bazie soi modyfikowanej genetycznie, nie licząc gospodarstw ekologicznych. Sposób hodowli tzw. przemysłowej zaprzecza zasadzie traktowania bydła jak stworzeń żyjących, które jeszcze mają żywić człowieka. To wielkopowierzchniowe tuczarnie czy kurniki z tysiącami kur nie widzących całe życie słońca ani trawy. To zwierzęta i ptaki żyjące w nieustającym stresie, faszerowane hormonami, antybiotykami i mało wartościowym pokarmem (…).            
                      Co innego w ekologii   
    W gospodarstwach stosujących ekologiczne metody upraw i hodowli nie łamie się odwiecznych praw natury. Ziemia dostaje organiczny nawóz. 1 g ekologicznej gleby zawiera około 1 miliarda mikroorganizmów (bakterie, grzyby, nicienie, ameby). Jest ich razem około 20 tysięcy gatunków. One rozkładają organiczne odpady produkując przy tym substancje odżywcze dla siebie i dla roślin uprawnych. W takiej niezdegradowanej glebie zachodzą procesy biochemiczne powodujące, że jest żyzna i żywa, mogąca rodzić płody – jak mawia się od dawna na wsi.
    Brak nawozów sztucznych, pestycydów, herbicydów, antybiotyków, hormonów, metali ciężkich oznacza równocześnie brak toksyn! Warto w takim razie przyjrzeć się temu, co zawiera żywność ekologiczna. Znacznie więcej składników odżywczych – witamin, związków mineralnych, mikroelementów, a przede wszystkim enzymów regulujących wszystkie procesy metaboliczne, poprawiające ogólną przemianę materii, wchłanianie pokarmów.
    Spożywając taką żywność, wprowadzamy o wiele mniej toksyn do organizmu, szybciej stajemy się nasyceni(…).
                                                                                                                                               Jolanta Miklar
                                                                                                               Więcej w numerze 18 Porad na zdrowie
Zmieniony ( 04.10.2011. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Pierwsze strony
Reklama
 
Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk