12.07.2020.
 
Bramy do "Raju" (2) PDF Drukuj Email
Redaktor: Jacek Wrona   
17.04.2012.
           Obecne ukształtowanie rynku narkotykowego w Polsce i specyficzny charakter przestępczości z nim związanej, wynikają z czynników historycznych i kulturowych. Koniec lat 60. i początek 70. XX w. to czas przemian społeczno-gospodarczych na zachodzie Europy oraz w Stanach Zjednoczonych. Pojawia się kontrkultura młodzieżowa (zwana rewolucją młodzieżową), jej głównym hasłem jest całkowita wolność jednostki, wyzwolenie z wszelkich ograniczeń kulturowych i religijnych, a jednym z narzędzi są narkotyki. Oprócz produktów cannabis (marihuana, haszysz), pojawiają się silne syntetyczne halucynogeny (LSD), heroina i kokaina. 
         
Brak dostępu do klasycznych ich rodzajów powoduje, że szuka się zamienników: zamiast marihuany - jej namiastkę w postaci suszu konopi przemysłowych lub tzw. samosiejek; heroinę zastępowano, morfiną, a następnie tzw. kompotem - polską heroiną (swoistym koktajlem opiatowym). Eksperymentowano z roślinami halucynogenno-odurzającymi oraz lekami psychotropowymi (barbituranami i benzodiazepinami). Nie istniało pojęcie przestępczości narkotykowej. Osoby przyłapane na produkcji, obrocie lub handlu najwyżej odpowiadały za nielegalny obrót lekami, częściej jednak były traktowane jako chuligani. Gwałtowna transformacja ustrojowa na przełomie lat 80. i 90. dała impuls do rozwoju narkomanii. Podaż rosła z rozwojem handlu międzynarodowego, ruchu turystycznego, otwarciem granic, wymienialnością złotego, rozwojem przestępczości zorganizowanej. Wpływ na popyt miało przenoszenie wzorów kulturowych, wśród których pojawiło się też używanie w celach niemedycznych substancji psychoaktywnych. Jednak ceny większości narkotyków, wygórowane przez rynek zachodni, powodowały, że były dostępne tylko majętnym odbiorcom. Dlatego grupy przestępcze skupiły się na marihuanie oraz amfetaminie. W przypadku heroiny, mimo że przez Polskę przebiegała odnoga szlaku „bałkańskiego”, na potrzeby popytu wewnętrznego przeznaczano do 5 %, przemycanego „towaru”. Dominowała „polska heroina”. Podobna była sytuacja z kokainą (…). Nowy rynek Amfetamina i jej pochodne (w szczególności extasy) stanowią ok. 40%, działań przestępczych związanych z przestępczością narkotykową. Ostatnio zaobserwowano ekspansję metamfetaminy. Narkotykiem, którego „konsumpcja” znacznie wzrosła jest kokaina. Polski nie traktuje się już jako tranzyt, również jako kraj docelowy. (…) Przemiany społeczno-ekonomiczne odbijają się na kształcie rynku narkotykowego i preferencjach konsumentów. Najważniejszych przyczyn popytu jest kilka. Po pierwsze: problemy adaptacyjne młodzieży związane z gwałtownymi zmianami cywilizacyjnymi („wyścig szczurów”, rozwój środków komunikacji - telefonia komórkowa, internet, konsumpcjonizm), równoczesny zanik klasycznej struktury i hierarchii społecznej (rodziny wielopokoleniowe, rola matki, ojca, dziadków). Po drugie: dysfunkcyjna rodzina i różnego rodzaju patologie z tym związane. Po trzecie: charakter przestępczości ukierunkowanej na szybkie zdobycie majątku, stąd dominacja przestępczości gospodarczej i narkotykowej. Po czwarte: przemożny wpływ pop-kultury na życie (…) Promowany obraz człowieka wyzwolonego od ograniczeń moralnych, dążącego bezwzględnie do zaspokojenia potrzeb głównie cielesnych i konsumpcyjnych w sposób jak najszybszy i przyjemny, bez wysiłku, powoduje, że narkotyk stał się idealnym narzędziem do osiągania tych celów. Nic prostszego jak przed egzaminem przyswoić sobie niezbędną wiedzę w stanie pobudzenia po zażyciu amfetaminy lub jej pochodnych. Cel - zdanie egzaminu osiągnięty, a że po kilku dniach lub tygodniach niewiele tej wiedzy zostaje, nie ma znaczenia. To samo dotyczy innych zachowań: po co wysilać się, organizować sobie racjonalnie rozrywkę? Zakup niewielkiej ilości marihuany lub extasy rozwiązuje problem. Zaprogramowane społeczeństwo Większość osób wpływających na wyobraźnię młodego pokolenia i kształtujących ich zachowania przyznaje się bezceremonialnie do sięgania po narkotyki: artyści, „gwiazdy” mediów, politycy, biznesmeni itd. W dobrym tonie jest w towarzystwie zażyć kokę lub amfę, zapalić „marychę”, łyknąć extasy (…). Pamiętajmy, że najbardziej popularne substancje psychoaktywne są w niewielkim stopniu toksyczne, a ich zażywanie w przyjętych dawkach nie powoduje gwałtownych negatywnych objawów. Stąd często złudzenie, że są bezpieczne i mało szkodliwe. Działają jednak podstępnie: w pierwszej kolejności uderzają w najbardziej „miękkie” punkty człowieka - w jego duchowość (załamują system moralny, pozbawiają wiary, nadziei). Potem kolej na psychikę: nienaturalne stany pobudzeń, zmiany świadomości powodują, że człowiek żyje w swoistym matrixie, ledwo odróżnia fikcję od rzeczywistości, następstwem są stany lękowe, depresje. Dopiero jako ostatnie pojawiają się problemy z sercem, nerkami, wątrobą (…) Więcej w numerze 21 Porad na zdrowie Jacek Wrona
Zmieniony ( 09.07.2012. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Pierwsze strony
Reklama
 
Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk