Strona główna arrow Szukaj  
17.07.2018.
 
Niezdrowe ambicje PDF Drukuj Email
Redaktor: Małgorzata Kowalska   
28.06.2018.
    Wszyscy widzimy jak świat się zmienia, a z nim my wszyscy. W tej zmienności są sprawy niezmienne – są to wartości. One dają nam poczucie stabilności, bezpieczeństwa, są (powinny być) dla nas punktem odniesienia. Doświadczamy pewnego rodzaju pędu w każdej dziedzinie. Aktywność życiowa wszędzie nam towarzyszy. Uczestniczymy w tzw. wyścigu szczurów. Nie dość, że sami w tym pędzie bierzemy udział, wprzęgamy w ten wyścig również dzieci. Chcemy, aby były mistrzami świata, geniuszami w wielu dziedzinach, potrafiły wszystkich zadziwić błyskotliwością, zdolnościami, umiejętnościami, osiągnięciami, by świeciły jaśniej od innych i wręcz miażdżyły swoimi wynikami. Gdy ten cel osiągniemy, jesteśmy szczęśliwi, dumni - jako rodzice, dziadkowie. Tylko czy o to chodzi?
    Zapisujemy dziecko na co tylko się da. Szarpiemy się, żeby zdążyć z różnymi zajęciami pozaprzedszkolnymi, pozaszkolnymi. A w rezultacie dzieci często wcale nie są szczęśliwe, są zmęczone, przeładowane tymi „atrakcjami”. Nawet najbardziej lubiane i najprzyjemniejsze zajęcia, gdy jest ich za dużo, przestają cieszyć. Dziecko nie ma poczucia czasu. Jak coś lubi robić, chętnie poświęca temu hobby wiele godzin, rozkoszuje się, smakuje, zaś czuje się sfrustrowane, gdy ulubione zajęcia np. plastyczne kończą się, a rodzic goni z nim na następne. To szaleństwo rozdrażnia dzieci chcące pobyć ze swoimi uczuciami i emocjami sam na sam w czasie wolnym, chcą ochłonąć, pozwolić działać swojej fantazji, podzielić się z nami przeżyciami. Robimy dzieciom wielką krzywdę, gdy obciążamy je  niepotrzebnie wielością zadań, zmuszając do gonitwy z jednych na drugie.(…)
    Więcej w numerze 46 Porad na zdrowie
                                Małgorzata Kowalska
    
 
« poprzedni artykuł
Pierwsze strony
Reklama
Advertisement
Webdesign by Webmedie.dk Webdesign by Webmedie.dk